„W podróży po spokój” – Rozmowa z Olą Krzemińską w Personel i Zarządzanie

Ola Krzemińska, twórczyni i CEO agencji Power, promotorka aktywnego stylu życia, od lat tworzy wydarzenia i wyjazdy, które łączą motywację z odpoczynkiem, relacje z ruchem, a efektywność z empatią. Rozmawiamy o mądrym zarządzaniu energią, zmianach w kulturze pracy i trendach w organizacji eventów, które dziś coraz częściej wspierają wellbeing, a nie tylko celebrują sukces.

Zarządzasz firmą z sukcesami, działasz w jednej z najbardziej dynamicznych branż – organizujesz wyjazdy i wydarzenia, które łączą ludzi, motywują i integrują. Ale zacznijmy od pytania osobistego. Co dziś dla Ciebie znaczy zwolnić tempo? Czy to w ogóle możliwe w tej branży?

Zwolnienie tempa stało się dla mnie możliwe dopiero w styczniu zeszłego roku. Za mną 32 lata pracy zawodowej, w tym ostatnie 24 lata szczególnie intensywnej pracy, również w stowarzyszeniach branżowych na rzecz branży MICE. Zdecydowałam się zakończyć działalność społeczną i skupić tylko na prowadzeniu własnej firmy. To był świadomy krok. Wcześniej działałam niemal na kilku etatach, funkcjonując w trybie „ciągłego biegu”. Dziś dbam o swój dobrostan inaczej. Zawsze uprawiałam sport, dzięki któremu lepiej radziłam sobie z presją i ze stresem. Dziś nadal jestem aktywna fizycznie, trenuję squasha i padla, ale też zaczęłam celebrować spokojne poranki. To zmiana jakości życia. Doceniam to, że mogę wreszcie złapać oddech i lepiej zarządzać czasem.

Jak zmienia się dziś podejście klientów do stylu życia, tempa pracy i potrzeby regeneracji? Czy obserwujesz, że te zmiany przekładają się na sposób, w jaki planują wyjazdy incentive, integracyjne i programy motywacyjne dla swoich zespołów?

Myślę, że po pandemii zmieniło się bardzo dużo. Ludzie przewartościowali swoje priorytety życiowe. Wcześniej programy wyjazdów były bardzo napięte, zawierały wiele ekstremalnych aktywności. W tej chwili bardziej stawia się na relaks i wypoczynek. Oczywiście program nadal musi być atrakcyjny, ale jest w nim więcej przestrzeni na regenerację. Klienci coraz częściej chcą, by pracownicy na wyjeździe po prostu mogli się wyciszyć, odpocząć, pobyć razem. Nie chodzi już tylko o atrakcje, ale o doświadczanie. Widać to też po większej elastyczności klientów – mniej skupiają się na detalach, bardziej na sensie spotkania.

To zmiana zdecydowanie w dobrą stronę. Ludzie bardziej wykorzystują każdą okazję do bycia z innymi, na integrację i budowanie relacji. A to przecież jeden z głównych celów tych wyjazdów – polepszenie relacji międzyludzkich.

Jak te trendy wpływają na wybór destynacji? Jakie kierunki i jakie aktywności są teraz modne i odpowiadają na nowe potrzeby klientów?

Destynacje europejskie, jak Hiszpania, Włochy, Czarnogóra czy Chorwacja, nadal cieszą się popularnością. To kraje, które doskonale wpisują się w klimat wyjazdów z elementami odpoczynku i lekkiej aktywności. Natomiast zauważamy też coraz większe zainteresowanie mniej oczywistymi kierunkami – spokojniejszymi, bardziej kameralnymi. Klienci coraz częściej chcą czegoś innego niż „standard”. Zresztą bardzo lubimy tworzyć takie spersonalizowane wyjazdy tematyczne, z duszą, w wymarzonym przez klienta stylu. Zimą świetnie sprawdzają się klasyczne kierunki narciarskie – Włochy, Francja, Austria. Niezmiennie doceniane są aktywności zimowe – narciarstwo, kuligi, après-ski, lecz w spokojniejszej, mniej imprezowej formule. W ostatnich latach wzrosło zainteresowanie destynacjami pozaeuropejskimi – Oman, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar. Jednym z najmodniejszych w tej chwili kierunków jest Japonia. To kraj kontrastów – z jednej strony nowoczesne miasta, z drugiej cisza, natura i tradycja. Grupy chętnie jeżdżą tam w okresie kwitnienia wiśni, chcą zanurzyć się w kulturze, która jest bardziej uważna, mniej zabiegana.

Jak dbacie o to, żeby uczestnicy wyjazdów naprawdę doświadczali – budując relacje, wspomnienia i dobre emocje, które zostają na dłużej?

Lubimy proponować coś niestandardowego, czasem wręcz nieoczywistego. Pamiętam, jak ogromne wrażenie zrobiła na mnie kiedyś farma ślimaków – akwarium, w którym można było zobaczyć 5.000 ślimaków. Do dziś mam ten obraz przed oczami. W Australii odkryłam niesamowite muzeum iluzji stworzone przez artystów z całego świata. Można było dosłownie wejść w obraz, stać się jego częścią. To było unikalne przeżycie – nie tylko dla zmysłów, ale i dla wyobraźni.

Innym razem – zjazd na najszybszym zipline’ie świata, 196 km/h, emocje nie do opisania. A z kolei najbardziej „widokowy” zipline, jaki znam, jest na Jamajce. Szybujesz nad oceanem, w tle zachód słońca, wiatr we włosach, woda i przestrzeń dookoła. To bardziej doświadczenie estetyczne niż ekstremalne – i właśnie takie kontrasty najbardziej lubimy proponować. Coś mocnego i coś lekkiego. Ale zawsze – coś, co zostaje w człowieku na długo. Ostatnio coraz większym zainteresowaniem cieszą się kierunki Zatoki Perskiej – Zjednoczone Emiraty, Oman. To miejsca luksusowe, ale też zaskakujące. Na przykład farma pereł w Ras Al-Chajma – zupełnie inne tempo, inna emocjonalność. Coś, czego nie znajdziesz w przewodniku. I właśnie o to chodzi – dziś nasi klienci nie chcą już tylko „odhaczyć” atrakcji. Oni chcą ją poczuć. Chcą wrócić do domu z błyskiem w oku i historią, którą będą opowiadać latami. 

 

W jaki sposób, Twoim zdaniem, wyjazdy i eventy wspierają dziś budowanie kultury organizacyjnej? Szczególnie teraz, gdy coraz więcej firm kładzie nacisk na wellbeing, regenerację w pracy. Jak w tym kontekście zmienia się rola wydarzeń integracyjnych i incentive?

Według raportu Global Talent Trends 2024 (Mercer) – 82% osób aktywnych zawodowo w Polsce obawia się wypalenia. Z kolei badania Gallupa wskazują, że poziom zaangażowania pracowników jest bardzo niski (23%). To są bardzo poważne sygnały, które wymagają reakcji. Firmy, które chcą budować zdrową kulturę organizacyjną, muszą zmienić sposób myślenia. Nie tylko o celach i wynikach, ale przede wszystkim o człowieku. O jego dobrostanie, poczuciu przynależności i sensu. Bo to właśnie te elementy realnie wpływają na zaangażowanie. Żeby efektywnie pracować, musimy mieć w sobie spokój. Moim zdaniem jednym z kluczowych elementów wspierających dobrostan pracowników i to codziennie, nie tylko od święta, jest aktywność fizyczna. Powinna być obecna w kulturze firmy w sposób naturalny, przez różne formy np. cotygodniowa gra w piłkę nożną, siatkówkę, zapewnienie benefitów sportowych.

Organizacje powinny o to zadbać. I powoli to się dzieje, co widać także podczas organizowanych dziś wyjazdów incentive. Zmienia się ich dynamika. Aktywność fizyczna przestaje być tylko dodatkiem, a często staje się jednym z kluczowych elementów programu. Coraz częściej organizujemy wyjazdy i wydarzenia w których pojawia się siatkówka, piłka nożna, ale też sesje relaksacyjne, joga, czy warsztaty zielarskie. Tych propozycji aktywności wellbeingowych jest teraz naprawdę dużo. Gdy są przemyślane i dostosowane do potrzeb grupy, to wiemy, że to działa. Pracownicy wracają z takich wyjazdów nie tylko zadowoleni, ale też realnie zregenerowani, wzmocnieni, z większym poczuciem wspólnoty.

Ola Olga Krzemińska

Czy możesz podać przykład eventu lub wyjazdu incentive, który realnie coś zmienił w zespole klienta? Takiego, który wpłynął na relacje, zaangażowanie, zaufanie? Dostajecie takie informacje zwrotne?

Najbardziej lubię i cenię współpracę z klientami, którzy wpisują wyjazdy i integrację w swoją długofalową strategię. Myślę, że właśnie wtedy to wszystko ma największy sens zarówno dla pracowników, jak i dla samej organizacji.

Jeśli klient planuje z wyprzedzeniem, że co dwa lata organizuje wyjazd nagrodowy dla zespołu i wie, że co dwa lata zatrudnia 200 nowych osób, a następnie konsekwentnie zabiera wszystkich na międzynarodowy wyjazd integracyjny, to naprawdę widać efekty. Dla mnie to przykład klienta, który działa świadomie. Działa strategicznie, konsekwentnie, wykorzystując różne narzędzia i mechanizmy, by osiągać swoje cele. A integracja jest jednym z tych narzędzi i w tym ujęciu ma ogromną wartość.

Mamy ogromną przyjemność pracować właśnie z taką firmą – zaczynaliśmy od grupy ponad 600 osób, potem było ponad 800, w tym roku realizujemy wydarzenie dla 1000 osób, a za dwa lata planujemy już wyjazd dla 1200. To pokazuje, że klient nie tylko rośnie, ale też nieustannie dba o to, by zespół się poznawał, integrował, miał wspólne doświadczenia i po prostu dobrze się ze sobą czuł. To firma z branży IT, a więc tym bardziej wymagająca. Czterodniowy wyjazd oznacza, że wszystko trzeba zaplanować z dużym wyprzedzeniem. Klienci tej firmy dostają autorespondery, że ich projekty muszą poczekać, bo cała firma naprawdę wyjeżdża. Zdarzają się oczywiście pojedyncze wyjątki, ale generalnie wszyscy są offline. Co ważne, firma już rok wcześniej informuje swoich klientów, że taki wyjazd się odbędzie, by odpowiednio zaplanować pracę i nie zawieść żadnej ze stron. To dla mnie dowód na to, że jeśli integracja jest częścią strategii, a nie tylko pojedynczym wydarzeniem, to naprawdę działa. I staje się wyrazem realnej troski o pracownika.

 

W pokoleniu Z coraz wyraźniej wybrzmiewa potrzeba zachowania równowagi między pracą a życiem prywatnym. Młodzi chcą mieć czas „po pracy” dla siebie, na prywatne sprawy. Tymczasem wyjazdy integracyjne czy eventy firmowe często odbywają się właśnie poza godzinami pracy. Czy to wyzwanie dla organizatorów? Jak reagujecie na tę zmianę w podejściu i oczekiwaniach uczestników?

Jako agencja, nie doświadczamy tego bezpośrednio na etapie zapytań, gdyż dostajemy informację o liczbie uczestników i przygotowujemy ofertę. Ale faktycznie, docierają do nas takie głosy, że młodsze pokolenie potrafi zapytać wprost: „Ile dostanę za ten wyjazd?”. Myślę, że to wynika z kilku rzeczy. Z jednej strony to brak świadomości, a z drugiej lęk i przyzwyczajenia. Wiele osób z pokolenia Z wchodziło na rynek pracy podczas pandemii i spędzili mnóstwo czasu przy komputerze, często w izolacji, więc nie znają innego modelu. Dla nich wejście w przestrzeń społeczną bywa trudne. To pokolenie bardzo mocno dba o spokój, balans i lekkość życia, nawet jeśli miałoby to oznaczać mniejsze zarobki. W porównaniu do mojego pokolenia to zupełnie inna perspektywa, motywacje i potrzeby. Oczywiście, wszystko sprowadza się do odpowiedniego dopasowania. To, co zadziała na osoby 50+, nie zadziała na 20-latków. Trzeba tworzyć program wydarzeń z myślą o konkretnej grupie wiekowej – inne atrakcje, inna komunikacja, inna forma.

Jak podczas organizacji wydarzeń dbacie o równowagę i uwzględnienie tych różnic? Jak projektujecie doświadczenia, które trafią zarówno do 20-, jak i 50-latków?

Zawsze pytamy o wiek uczestników. Inaczej tworzy się wydarzenie dla osób 50+, inaczej dla dwudziestolatków. Młodsze pokolenie ma inne priorytety – ważne, by pojawił się ktoś znany z YouTube’a, żeby można było zrobić dobre zdjęcie na Instagrama. To już nie tylko event, ale i content do sieci. Kluczem jest dobór atrakcji, które naprawdę trafiają do danej grupy. A kiedy to się uda – Ci młodsi potrafią zaskoczyć, są otwarci, zaangażowani, chętni do współpracy. Trzeba tylko mówić ich językiem i dać przestrzeń, w której poczują się dobrze.

Padel, squash – sport to dla Ciebie coś więcej niż hobby. Jak wpływa na Twój dobrostan? Jakie lekcje z kortu przenosisz na codzienność liderki, mamy, właścicielki firmy?

 

Sport to dla mnie sposób myślenia. Styl życia. W sporcie, tak jak w życiu, cały czas wygrywamy i przegrywamy. Sport uczy radości z procesu, nie tylko z wyniku. Ostatnio usłyszałam zdanie, które szczególnie ze mną zostało. Roger Federer, w swoim wykładzie dla absolwentów Dartmouth, powiedział: „It’s only a point” – To tylko punkt. Nawet najlepsi tenisiści wygrywają zaledwie 54% punktów. Przegrane są częścią gry, ważne, by nie pozwolić im zdominować myślenia, tylko iść dalej. To idealnie podsumowuje coś, co noszę w sobie od dawna. Trzeba umieć przegrywać. I trzeba uczyć tego dzieci, żeby potem, jako dorośli, potrafili sobie poradzić z porażką, ze zmianą, z odmową. W sporcie, tak samo jak w biznesie, sukcesy są ważne, ale to nie one nas kształtują. Kształtują nas momenty, gdy coś się nie uda. Gdy trzeba wstać, otrzepać się i iść dalej. Dlatego tak ważna jest wytrwałość, systematyczność, cierpliwość i gotowość do adaptacji. A ta umiejętność adaptacji, odporność psychiczna to dziś jedne z najcenniejszych kompetencji.

Jak dbać o dobrostan w firmie, która działa z dużą mocą i w szybkim tempie, często pod presją, w różnych strefach czasowych?

Dla mnie kluczowe jest dobranie odpowiedniego zespołu. Takiego, który jest zgodny z wartościami firmy, otwarty na świat i ludzi. W PowerTeam pracują optymiści i realiści w jednym. Specjaliści w swoich dziedzinach. Pasjonaci. Kochają to, co robią. To oczywiście sprawia, że mimo, iż pracy jest dużo, osiągają sukcesy. Klienci doceniają tę pasję i autentyczność. Praca ich spełnia. 

Nawet jeśli ktoś bardzo kocha to, co robi, to jednak może się wypalić. Co takiego robicie, żeby temu zapobiegać?

Staram się tworzyć środowisko pracy, które daje poczucie swobody i elastyczności. Drobne rzeczy mają znaczenie – na przykład możliwość wyboru, o której zaczyna się dzień pracy. Można pracować zadaniowo, we własnym rytmie. Dbamy o rozwój i regenerację.  Ostatnio wspólnie chodzimy na padla i widzę, jak dobrze to wpływa na zespół. Łączymy sport, relacje i poranny zastrzyk energii. Co jakiś czas organizujemy też wyjazdy integracyjne. W lipcu jedziemy razem na Mazury. To, co zwykle organizujemy dla naszych klientów, tym razem robimy dla siebie.

Jaką kluczową wskazówkę dałabyś dziś liderom, którzy funkcjonują na granicy wyczerpania? Od czego, Twoim zdaniem, warto zacząć proces regeneracji i odbudowy wewnętrznej równowagi?

Myślę, że kluczowe jest odzyskanie poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. Można to zrobić na kilka prostych, ale skutecznych sposobów. Po pierwsze, trzymać się stałej liczby godzin pracy. Nie przeciągać, nie „dowozić” ponad miarę. Robić przerwy w ciągu dnia. A rano albo po południu zadbać o chwilę ruchu na świeżym powietrzu. Po drugie – prawdziwy odpoczynek. Taki bez rozpraszaczy, bez telefonu, bez komputera. Wśród ludzi, wśród zwierząt, w naturze. I oczywiście – sport. Nie wyczynowy, tylko ten, który łączy nas z ludźmi, daje radość i regeneruje. A jeśli ktoś czuje, że naprawdę nie ma już siły na nic, to wtedy warto postawić na proste rzeczy. Ciepły koc, relaks, nicnierobienie. Czytanie książki dla przyjemności. Takie drobne, codzienne rytuały tylko dla siebie, bez wielkich planów i oczekiwań. Proste rozwiązania w drodze po spokój, często są najlepsze.

 

Rozmawiała Daria Rzadkiewicz coach i mentor EIA EMCC, trener biznesu, konsultantka ds. wypalenia zawodowego, autorka publikacji z zakresu rozwoju osobistego.

Ostatnie wpisy

Archiwum

Kategorie

Tagi

Przeczytaj również

KSeF – Agencja POWER

Szanowni Państwo, informujemy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa od dnia 1 kwietnia 2026 r. Power Sp. z o.o. będzie zobowiązana do wystawiania faktur ustrukturyzowanych w Krajowym Systemie

Read More »

EVENT MANAGER

Hania jest absolwentką kierunku Tourism Events Management na Northumbria University Newcastle.

Pochodzi znad morza, dlatego kocha naturę i aktywność na świeżym powietrzu. Lubi, jak dużo się dzieje, stąd praca przy organizacji eventów.

Jest otwarta i komunikatywna, a po pracy chętnie sięga po dobrą książkę i spędza czas z bliskimi. Podróże sprawiają jej wielką radość, a fotografowanie pięknych widoków stało się jej hobby. Jest także dyplomowaną wizażystką, która uwielbia podkreślać kobiecą urodę.

Marcin Siedlecki

Senior Incentive Manager

Perfekcjonista w pracy, optymista w życiu, a minimalizm to jego życiowa filozofia.

Dzięki temu każdy projekt, który realizuje, charakteryzuje się dbałością o szczegóły i optymizmem w podejściu do wyzwań.

Absolwent Warszawskiego AWF’u, w branży od 20 lat. Uwielbia się przemieszczać, odkrywać nowe miejsca oraz tworzyć.

Jest pasjonatem podróży, najróżniejszych sportów, fotografii, natomiast zamiłowanie do grafiki pozwala mu na wyrażanie kreatywności w prostych, minimalistycznych formach, organizując przy tym niezapomniane „doświadczenia” dla klientów.

POWER NAGRODY I WYRÓŻNIENIA

Nagroda Klientów – Działów Zakupów
Procon Award (Usługi Kreatywne)

Certyfikat Solidna Firma
(od paru lat)

Tygrysy Biznesu

Nagroda MP Power Awards
– portalu Meeting Planner w kategorii
Team-building / Outdoor

Firma Roku
Polish Product

Platynowy Certyfikat
Polish Product

Firma z Zasadami

Nagroda Polskiego Internetu
za stronę internetową
w kategorii Rozrywka i Rekreacja

Nagroda Meeting Planner
w kategorii Wydarzenie/Usługa Roku

Firma Rodzinna

LOGISTIC MANAGER

Pozytywny, uśmiechnięty i zakręcony człowiek. Uczęszczał do szkoły muzycznej I stopnia którą ukończył dyplomem.

Z wykształcenia jest fotografem, którego zawód otrzymał po ukończeniu szkoły średniej zakończonej pozytywnie egzaminem zawodowym. Swoje pierwsze kroki z eventami stawiał mając 16 lat. Wtedy nie wiedział jeszcze że taka praca wplecie się w jego życie na stałe. Wyboru pozostania w eventach dokonał po skończeniu szkoły w 2008 roku.

W podjęciu takiej decyzji pomógł mu kontakt z ludźmi ich satysfakcja poprzez włożone serce w przygotowania eventu, a także podróże w różne zakątki kraju związane z pracą.

Podczas wyjazdów i spotkań z klientem wkłada całe serce aby wykonywana usługa była zawsze na najwyższym poziomie.

Czas wolny lubi spędzać na rowerze, podróżach i wędrówkach górskich. Zakochany w Rzymie wraz z historia z nim związaną. Jego pasją jest jeździectwo konne. Na grzbiecie czuje się prawdziwie wolny i zapomina o wszelkich trudnościach . To w stajniach można go spotkać gdy ma dość pędu życia i potrzebuje odetchnąć.

Warto wspomnieć że czasem próbuje swoich sił jako Dj kiedy trafi się okazja , to hobby wzięło się z muzyki, która towarzyszy mu w jego życiu od dzieciństwa.

Event Director

Urodzony i wychowany na Śląsku. Lata młodzieńcze spędził w Bieszczadach, szkoła średnia i wyższa to zaś okres w Kanadzie. Finalnie osiadł w Warszawie, gdzie od ponad 20-stu lat jest kowalem swojego zwariowanego losu.

Wulkan energii, uzależniony od adrenaliny i sportów ekstremalnych (m.in. snowboardowy FR, rowerowy DH, żagle, sporty motorowe, etc.) Nie potrafi żyć bez bliskiego kontaktu z ludźmi, choć ceni sobie chwile sam na sam ze sobą.

Doradzi, rozśmieszy, pomoże, ma milion pomysłów na minutę i z werwą garnie się do działania! Gdziekolwiek by nie był, cokolwiek by nie robił, w tle zawsze towarzyszy mu muzyka – ona go napędza, a gdy trzeba, relaksuje i resetuje.

Ciekawy świata, spragniony przygód, zawsze gotowy na nowe wyzwania jakie zafunduje mu los.

CZŁONEK SPECJALNY ZESPOŁU

18 maja 2018 roku bez okresu próbnego dołączyła do naszego zespołu Irenka. Srebrno-szary wyżeł wejmarski. Posiada zdolności przegryzania drobnych przedmiotów, jest mega szybka, więc na pewno sprawdzi się w naszym POWER-owym zespole.

Jest przyjazna dla Klientów i podwykonawców, szybko zjednuje sobie przyjaciół.

Na razie szkoli ją Dyrektor Stefan, ale szybko pnie się w szczeblach kariery.

CZŁONEK SPECJALNY ZESPOŁU

Stefanek jest członkiem naszego zespołu od 2008 roku. Zawsze jest pełen energii. Uwielbia pływanie /ratowanie ludzi/, tarzanie w śniegu i długie spacery. Radosny i przyjazny, jest wspaniałym psem towarzyszącym.

Dobrze toleruje towarzystwo ludzi wchodzących do firmy oraz dzieci. Oczywiście dobrych ludzi. Innym rzuca się do grdyki 😊 Koty uwielbia – ganiać 😊

Im jest starszy tym bardziej potrzebuje przytulania. Uwielbia „Pana kanapkę” przychodzącego do biura w porze lunchu 😊, duże kości i swoją Panią 😊

Senior Event Manager

Pochodzi z Mazowsza, lecz młodzieńcze lata spędził na nauce w sercu Gór Świętokrzyskich. To tam kształtował się jego charakter, który dziś pozwala mu odnaleźć się w każdej roli, jaką zaserwuje mu życie.

Sportowiec, dla którego ruch to nie tylko hobby, ale fundament wypracowany na warszawskim AWF-ie. Zimą na stoku czuje się jak ryba w wodzie, latem wybiera wiatr w żaglach, a obecnie rozwija nową pasję – motocykle. Gdy odkłada kask, chwyta za gitarę, która towarzyszy mu od najmłodszych lat.

Zadeklarowany nerd – światy fantasy i sci-fi nie mają przed nim tajemnic, a analityczny umysł pozwala mu z pasją wygrywać w planszówki i znajdować nieszablonowe rozwiązania. Jego pomysłowość została dostrzeżona przez branżę: w 2025 roku otrzymał nominację do MP Power Awards w kategorii Młody Kreatywny oraz brał udział w programie SITE Young Leaders.

Ambitny i głodny doświadczeń, do wyzwań podchodzi spokojnie, pokazując, że opanowanie jest jego siłą.

Event Director

Urodzony i wychowany na Śląsku. Lata młodzieńcze spędził w Bieszczadach, szkoła średnia i wyższa to zaś okres w Kanadzie. Finalnie osiadł w Warszawie, gdzie od ponad 20-stu lat jest kowalem swojego zwariowanego losu.

Wulkan energii, uzależniony od adrenaliny i sportów ekstremalnych (m.in. snowboardowy FR, rowerowy DH, żagle, sporty motorowe, etc.) Nie potrafi żyć bez bliskiego kontaktu z ludźmi, choć ceni sobie chwile sam na sam ze sobą.

Doradzi, rozśmieszy, pomoże, ma milion pomysłów na minutę i z werwą garnie się do działania! Gdziekolwiek by nie był, cokolwiek by nie robił, w tle zawsze towarzyszy mu muzyka – ona go napędza, a gdy trzeba, relaksuje i resetuje.

Ciekawy świata, spragniony przygód, zawsze gotowy na nowe wyzwania jakie zafunduje mu los.

EVENT MANAGER

Przygoda Krzysztofa z eventami zaczęła się jeszcze na studiach od pokazw Sztuk Walki które w tamtym czasie trenował zapalczywie. Bardzo spodobał się mu klimat panujący wśród osób związanych organizacyjnie z eventami. Zobaczył tam ludzi pełnych pasji, profesjonalizmu i poświęcenia. Szybko zrozumiał, że to jest to, co chciałby robić w swoim życiu. Następnie przyszedł czas na koordynację poszczególnych odcinków i całościowe realizacje.

Mówi, że uwielbia czuć ten dreszczyk emocji przed realizacją, kiedy nie widać jeszcze zamierzonych efektów, a cała wizja jest wyłącznie w jego głowie.

Branża eventowa, jak sam to określa, daje mu możliwość rozwoju na różnych płaszczyznach. Jego zdaniem dobry event manager musi mieć cechy Organizatora, Sprzedawcy, Negocjatora i przede wszystkim mieć wizję i pomysł na event. A elastyczność i kreatywność to standardowe umiejętności. Wielopłaszczyznowość tej pracy i fakt, że nigdy nie ma takich samych realizacji sprawia, że jest to dla niego wymarzone zajęcie.

Prywatnie ma dwie wielkie pasje. Są to podróże w nowe miejsca i sport. Nie wyobraża sobie dnia bez aktywności fizycznej. Ciągle ma nowe zajawki, co sprawia, że ciężko za nim nadążyć. Dlatego jego ulubionym wyrażeniem, które w pełni wpisuje się w ramy pracy w branży eventowej to: „Sytuacja jest Dynamiczna”.

Zawodowo współpracował z takimi brandami jak: Seat, Bricomarche, WBK, 7N, Gaspol, a także z różnymi instytucjami, w tym kilkoma ministerstwami i kancelarią premiera. Ponadto koordynował również takie wydarzenia plenerowe jak choćby “Dni Warszawy”.

INCENTIVE DIRECTOR

Kiedy mówi, że pracuje w „incentivach” od 10 lat nikt jej nie wierzy. Ale tak jest naprawdę. Programy przygotowywane przez Jagodę są dowodem na to, że incentive to nie program, ale historie opowiedziane miejscami, ludźmi i emocjami. Jagoda wierzy, że tak jak za czasów braci Grimm – baśnie są opowieściami dla dorosłych i wyszukuje takie perełki w każdym miejscu na Świecie (i w Polsce), do którego zabiera uczestników wyjazdów. A jak ich nie znajdzie – to wymyśli.

Ta „opolska dzioucha” (z urodzenia) jest wulkanem pomysłów, tytanem pracy i ma delikatnego bzika na punkcie logistyki.

Miłością od pierwszego wejrzenia obdarzyła RPA, ale niezmiennie gorącym uczuciem darzy Karkonosze.

Jest głodna świata, ale jej ucieczką od codzienności jest działka i balkon, który rok rocznie zamienia z pasją w mini-ogród botaniczny.

EVENT DIRECTOR

Na studia, z rodzinnego Torunia, wyemigrowała do krainy pyr i koziołków. Na stałe osiedlając się jednak w stolicy. Z wykształcenia magister turystyki i rekreacji… z naciskiem na rekreację. Od 2017 roku w branży spotkań i wydarzeń /eventowej/ i wyjazdów motywacyjnych /incentive travel/.

Chętnie tworzy wyjazdy typu city break i wydarzenia w niestandardowych polskich przestrzeniach. Uwielbia odkrywać miejsca, które mają mało wspólnego z człowiekiem, a więcej z naturą i relaksem. Dlatego, jak tylko ma wolną chwilę ucieka przed korkami i dużym stężeniem smogu.

Zakochana w tatuażach, podróżach „na własną rękę” oraz swojej pracy. Uważa, że dobre jedzenie może uszczęśliwić człowieka (w kuchni daleko jej co prawda do Magdy Gessler – ale się stara)!

MANAGING DIRECTOR

Gdyby tylko klonowanie ludzi było legalne… Z pewnością jedną z pierwszych kandydatek do sklonowania byłaby Magda! Nie sposób jej nie lubić (czy nawet nie kochać). I to wcale nie dlatego, że rzuca uroki, ale dlatego że jej osobisty czar i ujmujący sposób bycia powodują, że chciałoby się ją pomnożyć co najmniej 6 razy.

Magda pozostaje wierna Agencji Power od samego początku jej istnienia, czyli od wyjazdów narciarskich w 1997 roku. Kilka lat temu zajmowała się prowadzeniem stron www oraz kampanii w sieciach społecznościowych, a obecnie jest odpowiedzialna za rozwój działu kart sportowych OK System oraz koordynację eventów dla Hoteli i Agencji.

Jest dla wszystkich przykładem pracowitości i sumienności, ale ma jedną słabość… Portugalię, którą pragnie poczuć całym sercem: poznać jej magiczne wąskie i strome uliczki, gdzie powstało fado i malownicze plaże z ukrytymi zatoczkami. Podróże małe i duże są dla nią największą pasją i siłą napędową. Jeśli więc w danym momencie nie pracuje to jest wielce prawdopodobne, że wyjechała poznawać świat.

PREZES POWER

Olga Krzemińska-Zasadzka, CEO i managing director Agencja Power, Prezes Zarządu SOIT, członek – założyciel SBE, wieloletni członek Zarządu SBE /2010-2017/, SKKP, a także site.

Członek zespołu ekspertów Dialogu Branżowego SAR-PSML, brała udział w pracach grup „Incentive”, była inicjatorką dołączenia SBE do projektu „Dobry Przetarg”.

Twórca Kodeksu Dobrych Praktyk SBE, działała w Komisji Etyki w SOIT oraz Komisji Etyki SBE, Radzie Programowej konferencji Event Biznes. Współtwórca akcji charytatywnej Elfy SBE. Zasiadała w kapitule międzynarodowego konkursu Eventex Awards.
W konkursie Eventex Awards została wybrana także do 100 najbardziej wpływowych ludzi branży eventowej w Europie. Kongres Magazine także wyróżnił ją w tej kategorii /Top meetings Agencies/ – osób najbardziej wpływowych w branży w Europie.

Jest wśród 100 najbardziej wpływowych w Polskiej Turystyce wg jury portalu i magazynu „Wasza Turystyka”. Otrzymała MP Power w kategorii Team-building, 2 razy była nominowana w kategorii „incentive”.

Autorka licznych publikacji m. in. dla magazynów: OOH Event, Tygrysy Biznesu, blog THINK MICE, MICE Poland, Ooh Magazine, Nowy Marketing i wielu innych. Od początku istnienia na rynku pomaga tworzyć „event katalog”.

Występowała w roli prelegenta na wielu konferencjach gospodarczych i branżowych /MICE/ mi.in: Europejski Kongres Przedsiębiorczości, konferencji Event-Mix, konferencji Meetings Wek Poland, konferencji Event Biznes, w panelach dyskusyjnych MeetingPlanner.

Entuzjastka sportu, podróży i aktywności w każdym wydaniu: od narciarstwa i snowboardu, poprzez nurkowanie, windsurfing i kitesurfing, na off-roadzie i squashu kończąc / była 2gą rakietą Polski w squash-u przez 3 lata, wraz z drużyną zdobyła srebro w Drużynowych Mistrzostwach Europy w 2006 roku, w 2018 roku 3 miejsce w Mistrzostwach Polski Masters.

Razem z zespołem pasjonatów i profesjonalistów organizuje wydarzenia eventowe, wyjazdy typu incentive travel, szkolenia, imprezy sportowe, prestiżowe gale, konferencje i kongresy na terenie całej Polski i po za granicami kraju