Dlaczego muchy w Australii latają wolniej? /magazyn Tygrysy Biznesu/

Dla magazynu Tygrysy Biznesu o podróży marzeń opowiadała Ola Krzemińska-Zasadzka.


Wyjazd do Australii zawsze był moim marzeniem. To jedno z tych pragnień, które nosiłam w sercu latami, wierząc, że kiedyś się spełni. Zawsze jednak „coś” stawało na mojej drodze. Zawsze były ważniejsze tematy, plany czy zdarzenia. W końcu postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i na początku lutego, wspólnie z rodziną wyruszyłam w podróż, by poznać to wyjątkowe miejsce.

W moich wyobrażeniach Australia zawsze była krajem o zupełnie odmiennej kulturze i podejściu do życia, krajem uśmiechniętych ludzi, którzy patrzą w oczy, żyją spokojnie ciesząc się każdą chwilą. Miejscem, w którym przyroda jest jednocześnie: piękna i niedostępna; dzika i na wyciągnięcie ręki. Gdzie wszystko płynie swoim własnym nieśpiesznym rytmem.

I dokładnie tak było. Ludzie, których spotkałam w czasie podróży byli dla mnie ogromną inspiracją, a miejsca, które odwiedziliśmy gigantyczną dawką wiedzy, nie tylko o tamtejszej branży, ale także o kulturze, przyrodzie i historii. Wróciłam pełna pomysłów, planów i możliwości biznesowych. Wróciłam z głową pełną spokoju i poczucia, że wszystko jest dokładnie tak jak ma być. Po ponad 3 tygodniach podróży wzdłuż zachodniego wybrzeża Australii, znalazłam wiele powodów, dla których warto tam pojechać, a może i zostać na zawsze:) I tym właśnie chciałam się z Wami podzielić w tym artykule.

Wyluzowani Australijczycy
No worries – usłyszysz zapewne wielokrotnie przemierzając ten niesamowity kontynent. To zachęta do porzucenia trosk, zmartwień i delektowaniu się każdą chwilą. Te słowa są jak balsam dla nas ciągle zabieganych i zestresowanych Europejczyków. Po prostu być – takie proste i jednocześnie tak trudne. Od pierwszego momentu poczułam się tu jak u siebie. Australijczycy są niezwykle mili i pomocni. Jeśli zadasz im pytanie możesz spodziewać się, że przed odpowiedzią usłyszysz milion uprzejmości i pytań dodatkowych: jak się masz, jak się czujesz, skąd jesteś? Luz i optymistyczne podejście do życia, to cechy, które zdecydowanie ich wyróżniają. Niespecjalnie przejmują się tym jak wyglądają, nie przejmują się też tym, jak ty wyglądasz. Nie biegają po sklepach, nie pracują ponad swoje siły. Dużo odpoczywają i cieszą się życiem. Myślę, że to jeden z powodów, dla których Australia była wielokrotnie uznawana za jedno z najlepszych miejsc do życia.

Cisza i spokój
Na liczącej 7 686 850 km2 powierzchni kontynentu zamieszkuje 24 992 860 ludzi. To daje ok 3,3 osoby na km2. Dla porównania w 25-krotnie mniejszej Polsce zamieszkuje 123 osób na km2. Przyznam, że przyzwyczajona do tętniącej życiem Warszawy, czułam się dziwnie spacerując samotnie po najbardziej popularnych kurortach. Jeśli jednak szukasz ciszy, spokoju i odosobnienia, to miejsce stworzone dla ciebie. Mało tego, obsta-wiam, że na niektórych obszarach kontynentu nadal łatwiej spotkać dzikie zwierzę niż człowieka:)

Widoki bez reklam
Wyobraź sobie, że jedziesz kilkaset kilometrów, a jedyne widoki, które podziwiasz to natura, natura i jeszcze trochę natury. Australijczycy szanują siebie i przestrzeń, w której żyją. Przyzwyczajeni do podróżowania po usianej reklamami Polsce, nie mogliśmy wyjść ze zdumienia, że można inaczej. Przez setki kilometrów możesz podziwiać otaczającą cię przyrodę i czerpać garściami z przepięknych krajobrazów. Bez oglądania nowych modeli samochodów, kurortów czy czasopism. To rozwiązanie ma przynajmniej dwie gigantyczne zalety: jest bezpieczniej – pojawiające się bodźce nie odciągają uwagi kierowcy i nie niszczy otaczającego krajobrazu. Świat bez przydrożnych reklam pozwala w pełni cieszyć się otaczającymi okolicznościami przyrody bez szkody dla lokalnych biznesów.

W mieście i w naturze
Jadąc do Australii warto w programie uwzględnić wizyty w miastach (np. w Sydney), jak i czas spęczony na łonie natury. Tam można zobaczyć prawdziwe oblicze tego kraju. Szczególnie, że jest on niezwykle różnorodny i ma naprawdę wiele do zaoferowania. Północna część kontynentu znacznie różni się od południa, są tam zarówno pustynie, jak i tropikalna roślinność. Żeby w pełni poczuć klimat tego miejsca trzeba doświadczyć całej tej różnorodności.

Przyroda na wyciągnięcie ręki
Podróżując po Australii, chcąc – nie chcąc, stajemy się częścią otaczającej przyrody. Tutaj wszystko jest dosłownie na wyciągnięcie ręki, a często przyroda wręcz wchodzi do domów, kamperów czy samochodów. Ma to swoje plusy i minusy, w zależności od „rodzaju przyrody, która akurat postanowiła nas odwiedzić” 🙂 Trudno przecenić piękno na-tury i wielość gatunków, które mamy okazję tu spotykać. Na uwagę zasługuje Wielka Rafa Koralowa, jeden z siedmiu cudów świata. Od lat ekolodzy biją na alarm i starają się ratować to wyjątkowe i wspaniałe miejsce.

Czas na piknik
Jak wielu z Was zapewne wie, całą rodziną jesteśmy ogromnymi fanami sushi. I być może Australia nie słynie z produkcji tego ryżowego przysmaku, jednak właśnie tu zajadaliśmy się nim na każdym kroku. Podróżując koniecznie spróbujcie lokalnych steków, niesamowitego wina i kawy. To zdecydowanie jedne z najlepszych, jakie do tej pory próbowałam. Na północy kraju popularne jest mięso z kangura czy krokodyla, jednak to przysmaki zdecydowanie nie dla nas. Tym razem podziękowaliśmy. Wart zauważenia jest także sposób w jaki Australijczycy traktują posiłki i czas wspólnie spędzony na delektowaniu się nimi. Bardzo popularne są grille i pikniki. Na całym wybrzeżu znajdziecie mnóstwo miejsc przystosowanych do biesiadowania. Ożywają one popołudniami i w weekendy, wtedy to lokalni mieszkańcy spotykają się na wspólnych posiłkach w otoczeniu natury.

Nowa Australia
Gdy zwiedzając zabytki Australii usłyszysz, że jakiś budynek jest „stary”, oznacza to, że ma maksymalnie 250 lat. I choć, jak wskazują badania, ludzie przybyli do Australii ok. 65 tys. lat temu, to kontynent pozostał w pełnej izolacji od świata aż do XVIII w. W tym czasie zamieszkiwali ją prowadzący prosty tryb życia Aborygeni. Co prawda Europejczycy kilkakrotnie podpływali do brzegów Australii, jednak za każdym razem uznawali ją za niekorzystną do zamieszkania. Dopiero trzecie odkrycie kontynentu przez Jamesa Cooka w 1786 roku rozpoczęło okres kolonizacji i cywilizacyjnego rozwoju tego obszaru. Dziś spotkać możemy zarówno ślady pierwszych osadników, jak i zabytki „nowej”- cywilizowanej Australii.

Na fali
Jeśli Australia, to oczywiście surfing. Jedne z najlepszych plaż na świecie i świetne warunki pogodowe zachęcają do tego, żeby wziąć deskę i wskoczyć na falę. My nie spróbowaliśmy, choć z zachwytem godzinami wpatrywaliśmy się w pływających surferów.

Szeroka oferta turystyczna
Australia to nie tylko przepiękny kraj z różnorodną przyrodą, kulturą i obyczajami. To także świetnie przygotowana baza turystyczna i rekreacyjna. Zwiedzanie można uzu-pełnić o całą masę atrakcji związanych z aktywnościami, jak helikoptery, wodoloty, żeglarstwo, nurkowanie, np. z krokodylami czy rowery. A to tylko nieliczne z proponowanych atrakcji. Dla klientów z Polski niezapomnianą okaże się z pewnością wizyta na Wyspach Antypodów. Oprócz tego Australia może pochwalić się niezłą infrastrukturą hotelową i konferencyjną, ma także dobre zaplecze firm DMC.

Kamperem przez Great Ocean Road
Chcesz zwiedzić Australię i przeżyć niezapomnianą przygodę? Wyrusz w podróż kamperem. Nie ma nic wspanialszego niż wyprawa przepięknymi krętymi drogami tuż nad oceanem, podziwiając niesamowite widoki, wystające skały i niesamowite plaże. Świetnie przygotowana infrastruktura campingowa, a także liczne aplikacje turystyczne pozwalają na swobodne przemieszczanie się, zwiedzanie i delektowanie lokalną przyrodą, kulturą czy kuchnią. Rozsiane po wybrzeżu miejsca piknikowe i grillowe zachęcają do gotowania w plenerze i korzystania z dobrodziejstw okolicy.

Bezpiecznie
Z punktu widzenia organizatorów, niezwykle ważną rzeczą jest to, że jest to bezpieczna destynacja. Australijczycy bardzo dbają o bezpieczeństwo swoje, jak i turystów odwie-dzających ich kraj. Mają bardzo rozbudowane procedury i instrukcje obsługi. Przed sko-rzystaniem z każdej atrakcji odbywa się odpowiednie szkolenie. Widać, że nie jest to jedynie narzucony odgórnie wymóg, ale ważna część funkcjonowania firm i organizacji. Z drugiej strony przebywając tam czuliśmy się naprawdę bezpiecznie, a to bardzo ważny aspekty dzisiejszego podróżowania.

Kierunek Australia
Często myśląc o wyjeździe do Australii myślimy: za daleko, za drogo, trzeba jechać na długo, żeby się opłacało. I rzeczywiście, aby wyjazd miał sens, dobrze spędzić tam przynajmniej siedem dni. Chodzi tu zarówno o zapewnienie odpowiedniej liczby atrakcji, możliwości odpoczynku i przyzwyczajenia się do tamtejszej strefy czasowej. Do tego trzeba doliczyć czas przelotu. Aby umilić długą podróż proponuję kilkunastogodzinny odpoczynek w jednej z pośrednich destynacji, np. Singapurze czy Dubaju. Ma to przynajmniej dwie zalety: unikamy zbytniego przeciążenia podróżą i dodajemy kolejną atrakcyjną destynację do zwiedzenia. Jednak w nawiązaniu do kosztów widzę, że budżety przeznaczane na organizację incentive w Australii wcale nie muszą być wyższe niż te na wyjazdy do innych egzotycznych miejsc na świecie, wszystko zależy od terminu, długości wyjazdu, naszego pomysłu i organizacji.

Australia to temat niewyczerpany. Godzinami mogłabym opowiadać, o tym czego doświadczyłam podróżując po tym niesamowitym kontynencie. O ludziach, przyrodzie i miejscach. O sposobie w jaki można żyć i pracować, a także o moich refleksjach na te tematy. I mam nadzieję, że już niedługo granice otworzą się, a my będziemy mogli od-wiedzić to najlepsze do życia miejsce na świecie.

Tygrysy Biznesu

Udostępnij post

Zobacz również

Zobacz Także
a
m
Opening hours

Tue – Thu: 09am – 07pm
Fri – Mon: 09am – 05pm

Follow us
fb - ig - tw

POWER NAGRODY I WYRÓŻNIENIA

Nagroda Klientów – Działów Zakupów
Procon Award (Usługi Kreatywne)

Certyfikat Solidna Firma
(od paru lat)

Tygrysy Biznesu

Nagroda MP Power Awards
– portalu Meeting Planner w kategorii
Team-building / Outdoor

Firma Roku
Polish Product

Platynowy Certyfikat
Polish Product

Firma z Zasadami

Nagroda Polskiego Internetu
za stronę internetową
w kategorii Rozrywka i Rekreacja

Nagroda Meeting Planner
w kategorii Wydarzenie/Usługa Roku

Firma Rodzinna

Incentive Project Manager

Absolwentka Prawa Europejskiego na UAMie. Ze studiów pozostała jej pasja do polityki zagranicznej i niechętna umiejętność wczytywania się w zapisy umowne. Fanka futbolu i amatorka snowboardu. Pochodzi znad morza, więc w razie wyboru „morze, czy góry?”, cóż nie ma dylematu (chyba, że w górach jest śnieg 😊).

Z Chin przywiozła słabość do ostrego jedzenia, z Nowej Zelandii miłość do rugby, z Tanzanii nie przywiozła likaon, więc wraca tam często by złapać go w obiektyw. W podróżach lubi adrenalinę, dobre jedzenie i ciekawych ludzi, więc na tych filarach buduje swoje programy.

LOGISTIC MANAGER

Pozytywny, uśmiechnięty i zakręcony człowiek. Uczęszczał do szkoły muzycznej I stopnia którą ukończył dyplomem.

Z wykształcenia jest fotografem, którego zawód otrzymał po ukończeniu szkoły średniej zakończonej pozytywnie egzaminem zawodowym. Swoje pierwsze kroki z eventami stawiał mając 16 lat. Wtedy nie wiedział jeszcze że taka praca wplecie się w jego życie na stałe. Wyboru pozostania w eventach dokonał po skończeniu szkoły w 2008 roku.

W podjęciu takiej decyzji pomógł mu kontakt z ludźmi ich satysfakcja poprzez włożone serce w przygotowania eventu, a także podróże w różne zakątki kraju związane z pracą.

Podczas wyjazdów i spotkań z klientem wkłada całe serce aby wykonywana usługa była zawsze na najwyższym poziomie.

Czas wolny lubi spędzać na rowerze, podróżach i wędrówkach górskich. Zakochany w Rzymie wraz z historia z nim związaną. Jego pasją jest jeździectwo konne. Na grzbiecie czuje się prawdziwie wolny i zapomina o wszelkich trudnościach . To w stajniach można go spotkać gdy ma dość pędu życia i potrzebuje odetchnąć.

Warto wspomnieć że czasem próbuje swoich sił jako Dj kiedy trafi się okazja , to hobby wzięło się z muzyki, która towarzyszy mu w jego życiu od dzieciństwa.

PROJECT & NEW BUSINESS MANAGER

Urodzony i wychowany na Śląsku. Lata młodzieńcze spędził w Bieszczadach, szkoła średnia i wyższa to zaś okres w Kanadzie. Finalnie osiadł w Warszawie, gdzie od ponad 20-stu lat jest kowalem swojego zwariowanego losu.

Wulkan energii, uzależniony od adrenaliny i sportów ekstremalnych (m.in. snowboardowy FR, rowerowy DH, żagle, sporty motorowe, etc.) Nie potrafi żyć bez bliskiego kontaktu z ludźmi, choć ceni sobie chwile sam na sam ze sobą.

Doradzi, rozśmieszy, pomoże, ma milion pomysłów na minutę i z werwą garnie się do działania! Gdziekolwiek by nie był, cokolwiek by nie robił, w tle zawsze towarzyszy mu muzyka – ona go napędza, a gdy trzeba, relaksuje i resetuje.

Ciekawy świata, spragniony przygód, zawsze gotowy na nowe wyzwania jakie zafunduje mu los.

CZŁONEK SPECJALNY ZESPOŁU

18 maja 2018 roku bez okresu próbnego dołączyła do naszego zespołu Irenka. Srebrno-szary wyżeł wejmarski. Posiada zdolności przegryzania drobnych przedmiotów, jest mega szybka, więc na pewno sprawdzi się w naszym POWER-owym zespole.

Jest przyjazna dla Klientów i podwykonawców, szybko zjednuje sobie przyjaciół.

Na razie szkoli ją Dyrektor Stefan, ale szybko pnie się w szczeblach kariery.

CZŁONEK SPECJALNY ZESPOŁU

Stefanek jest członkiem naszego zespołu od 2008 roku. Zawsze jest pełen energii. Uwielbia pływanie /ratowanie ludzi/, tarzanie w śniegu i długie spacery. Radosny i przyjazny, jest wspaniałym psem towarzyszącym.

Dobrze toleruje towarzystwo ludzi wchodzących do firmy oraz dzieci. Oczywiście dobrych ludzi. Innym rzuca się do grdyki 😊 Koty uwielbia – ganiać 😊

Im jest starszy tym bardziej potrzebuje przytulania. Uwielbia „Pana kanapkę” przychodzącego do biura w porze lunchu 😊, duże kości i swoją Panią 😊

LOGISTIC MANAGER

Pozytywny, uśmiechnięty i zakręcony człowiek. Uczęszczał do szkoły muzycznej I stopnia którą ukończył dyplomem.

Z wykształcenia jest fotografem, którego zawód otrzymał po ukończeniu szkoły średniej zakończonej pozytywnie egzaminem zawodowym. Swoje pierwsze kroki z eventami stawiał mając 16 lat. Wtedy nie wiedział jeszcze że taka praca wplecie się w jego życie na stałe. Wyboru pozostania w eventach dokonał po skończeniu szkoły w 2008 roku.

W podjęciu takiej decyzji pomógł mu kontakt z ludźmi ich satysfakcja poprzez włożone serce w przygotowania eventu, a także podróże w różne zakątki kraju związane z pracą.

Podczas wyjazdów i spotkań z klientem wkłada całe serce aby wykonywana usługa była zawsze na najwyższym poziomie.

Czas wolny lubi spędzać na rowerze, podróżach i wędrówkach górskich. Zakochany w Rzymie wraz z historia z nim związaną. Jego pasją jest jeździectwo konne. Na grzbiecie czuje się prawdziwie wolny i zapomina o wszelkich trudnościach . To w stajniach można go spotkać gdy ma dość pędu życia i potrzebuje odetchnąć.

Warto wspomnieć że czasem próbuje swoich sił jako Dj kiedy trafi się okazja , to hobby wzięło się z muzyki, która towarzyszy mu w jego życiu od dzieciństwa.

PROJECT & NEW BUSINESS MANAGER

Urodzony i wychowany na Śląsku. Lata młodzieńcze spędził w Bieszczadach, szkoła średnia i wyższa to zaś okres w Kanadzie. Finalnie osiadł w Warszawie, gdzie od ponad 20-stu lat jest kowalem swojego zwariowanego losu.

Wulkan energii, uzależniony od adrenaliny i sportów ekstremalnych (m.in. snowboardowy FR, rowerowy DH, żagle, sporty motorowe, etc.) Nie potrafi żyć bez bliskiego kontaktu z ludźmi, choć ceni sobie chwile sam na sam ze sobą.

Doradzi, rozśmieszy, pomoże, ma milion pomysłów na minutę i z werwą garnie się do działania! Gdziekolwiek by nie był, cokolwiek by nie robił, w tle zawsze towarzyszy mu muzyka – ona go napędza, a gdy trzeba, relaksuje i resetuje.

Ciekawy świata, spragniony przygód, zawsze gotowy na nowe wyzwania jakie zafunduje mu los.

EVENT MANAGER

Przygoda Krzysztofa z eventami zaczęła się jeszcze na studiach od pokazw Sztuk Walki które w tamtym czasie trenował zapalczywie. Bardzo spodobał się mu klimat panujący wśród osób związanych organizacyjnie z eventami. Zobaczył tam ludzi pełnych pasji, profesjonalizmu i poświęcenia. Szybko zrozumiał, że to jest to, co chciałby robić w swoim życiu. Następnie przyszedł czas na koordynację poszczególnych odcinków i całościowe realizacje.

Mówi, że uwielbia czuć ten dreszczyk emocji przed realizacją, kiedy nie widać jeszcze zamierzonych efektów, a cała wizja jest wyłącznie w jego głowie.

Branża eventowa, jak sam to określa, daje mu możliwość rozwoju na różnych płaszczyznach. Jego zdaniem dobry event manager musi mieć cechy Organizatora, Sprzedawcy, Negocjatora i przede wszystkim mieć wizję i pomysł na event. A elastyczność i kreatywność to standardowe umiejętności. Wielopłaszczyznowość tej pracy i fakt, że nigdy nie ma takich samych realizacji sprawia, że jest to dla niego wymarzone zajęcie.

Prywatnie ma dwie wielkie pasje. Są to podróże w nowe miejsca i sport. Nie wyobraża sobie dnia bez aktywności fizycznej. Ciągle ma nowe zajawki, co sprawia, że ciężko za nim nadążyć. Dlatego jego ulubionym wyrażeniem, które w pełni wpisuje się w ramy pracy w branży eventowej to: „Sytuacja jest Dynamiczna”.

Zawodowo współpracował z takimi brandami jak: Seat, Bricomarche, WBK, 7N, Gaspol, a także z różnymi instytucjami, w tym kilkoma ministerstwami i kancelarią premiera. Ponadto koordynował również takie wydarzenia plenerowe jak choćby “Dni Warszawy”.

INCENTIVE DIRECTOR

Kiedy mówi, że pracuje w „incentivach” od 10 lat nikt jej nie wierzy. Ale tak jest naprawdę. Programy przygotowywane przez Jagodę są dowodem na to, że incentive to nie program, ale historie opowiedziane miejscami, ludźmi i emocjami. Jagoda wierzy, że tak jak za czasów braci Grimm – baśnie są opowieściami dla dorosłych i wyszukuje takie perełki w każdym miejscu na Świecie (i w Polsce), do którego zabiera uczestników wyjazdów. A jak ich nie znajdzie – to wymyśli.

Ta „opolska dzioucha” (z urodzenia) jest wulkanem pomysłów, tytanem pracy i ma delikatnego bzika na punkcie logistyki.

Miłością od pierwszego wejrzenia obdarzyła RPA, ale niezmiennie gorącym uczuciem darzy Karkonosze.

Jest głodna świata, ale jej ucieczką od codzienności jest działka i balkon, który rok rocznie zamienia z pasją w mini-ogród botaniczny.

EVENT DIRECTOR

Na studia, z rodzinnego Torunia, wyemigrowała do krainy pyr i koziołków. Na stałe osiedlając się jednak w stolicy. Z wykształcenia magister turystyki i rekreacji… z naciskiem na rekreację. Od 2017 roku w branży spotkań i wydarzeń /eventowej/ i wyjazdów motywacyjnych /incentive travel/.

Chętnie tworzy wyjazdy typu city break i wydarzenia w niestandardowych polskich przestrzeniach. Uwielbia odkrywać miejsca, które mają mało wspólnego z człowiekiem, a więcej z naturą i relaksem. Dlatego, jak tylko ma wolną chwilę ucieka przed korkami i dużym stężeniem smogu.

Zakochana w tatuażach, podróżach „na własną rękę” oraz swojej pracy. Uważa, że dobre jedzenie może uszczęśliwić człowieka (w kuchni daleko jej co prawda do Magdy Gessler – ale się stara)!

MANAGING DIRECTOR

Gdyby tylko klonowanie ludzi było legalne… Z pewnością jedną z pierwszych kandydatek do sklonowania byłaby Magda! Nie sposób jej nie lubić (czy nawet nie kochać). I to wcale nie dlatego, że rzuca uroki, ale dlatego że jej osobisty czar i ujmujący sposób bycia powodują, że chciałoby się ją pomnożyć co najmniej 6 razy.

Magda pozostaje wierna Agencji Power od samego początku jej istnienia, czyli od wyjazdów narciarskich w 1997 roku. Kilka lat temu zajmowała się prowadzeniem stron www oraz kampanii w sieciach społecznościowych, a obecnie jest odpowiedzialna za rozwój działu kart sportowych OK System oraz koordynację eventów dla Hoteli i Agencji.

Jest dla wszystkich przykładem pracowitości i sumienności, ale ma jedną słabość… Portugalię, którą pragnie poczuć całym sercem: poznać jej magiczne wąskie i strome uliczki, gdzie powstało fado i malownicze plaże z ukrytymi zatoczkami. Podróże małe i duże są dla nią największą pasją i siłą napędową. Jeśli więc w danym momencie nie pracuje to jest wielce prawdopodobne, że wyjechała poznawać świat.

PREZES POWER

Olga Krzemińska-Zasadzka, CEO i managing director Agencja Power, Prezes Zarządu SOIT, członek – założyciel SBE, wieloletni członek Zarządu SBE /2010-2017/, SKKP, a także site.

Członek zespołu ekspertów Dialogu Branżowego SAR-PSML, brała udział w pracach grup „Incentive”, była inicjatorką dołączenia SBE do projektu „Dobry Przetarg”.

Twórca Kodeksu Dobrych Praktyk SBE, działała w Komisji Etyki w SOIT oraz Komisji Etyki SBE, Radzie Programowej konferencji Event Biznes. Współtwórca akcji charytatywnej Elfy SBE. Zasiadała w kapitule międzynarodowego konkursu Eventex Awards.
W konkursie Eventex Awards została wybrana także do 100 najbardziej wpływowych ludzi branży eventowej w Europie. Kongres Magazine także wyróżnił ją w tej kategorii /Top meetings Agencies/ – osób najbardziej wpływowych w branży w Europie.

Jest wśród 100 najbardziej wpływowych w Polskiej Turystyce wg jury portalu i magazynu „Wasza Turystyka”. Otrzymała MP Power w kategorii Team-building, 2 razy była nominowana w kategorii „incentive”.

Autorka licznych publikacji m. in. dla magazynów: OOH Event, Tygrysy Biznesu, blog THINK MICE, MICE Poland, Ooh Magazine, Nowy Marketing i wielu innych. Od początku istnienia na rynku pomaga tworzyć „event katalog”.

Występowała w roli prelegenta na wielu konferencjach gospodarczych i branżowych /MICE/ mi.in: Europejski Kongres Przedsiębiorczości, konferencji Event-Mix, konferencji Meetings Wek Poland, konferencji Event Biznes, w panelach dyskusyjnych MeetingPlanner.

Entuzjastka sportu, podróży i aktywności w każdym wydaniu: od narciarstwa i snowboardu, poprzez nurkowanie, windsurfing i kitesurfing, na off-roadzie i squashu kończąc / była 2gą rakietą Polski w squash-u przez 3 lata, wraz z drużyną zdobyła srebro w Drużynowych Mistrzostwach Europy w 2006 roku, w 2018 roku 3 miejsce w Mistrzostwach Polski Masters.

Razem z zespołem pasjonatów i profesjonalistów organizuje wydarzenia eventowe, wyjazdy typu incentive travel, szkolenia, imprezy sportowe, prestiżowe gale, konferencje i kongresy na terenie całej Polski i po za granicami kraju